Zimowy ślub w Istebnej! Monia i Krystian.

Reportaż ślubny z Istebnej jest pełen ciepła, choć śniegu tam nie brakowało. Monika i Krystian to tak spontaniczna, pełna poczucia humoru para, że radosny nastrój udzielił się wszystkim. Promienne uśmiechy Pary Młodej, ich pełne miłości spojrzenia z przyjemnością zamykałam w kadrach zdjęć, które będą dla nich pamiątką na wiele lat. Choć Młodzi odważnie postanowili pobrać w zimą, lutowa data ślubu okazała się strzałem w dziesiątkę. Piękna, biała sceneria, tak inna od letnich ślubów, sprawiła, ze uroczystość zyskała wyjątkową aurę. Zapraszam do obejrzenia zdjęć z domowych przygotowań Panny Młodej w rodzinnym domu, ślubu w pięknym kościele i tanecznego, pełnego zabawy wesela. A pomiędzy tym jeszcze szybki (dosłownie 10-minutowy) mglisty, biały plener ślubny.
PS. W trakcie całego dnia udało się uchwycić kilka fajnych momentów aparatem polaroidowym, który w 2018 roku będzie nam towarzyszył podczas każdego reportażu ;)

I na koniec nasza wspólna fota, którą pstryknęła nam świadkowa ;)

 

PS. Monika i Krystian kilka miesięcy temu stanęli przed moim obiektywem podczas sesji narzeczeńskiej w jesiennych klimatach (Monika i Krystian na leśnym spacerze)

Kameralny ślub w Bielsku-Białej oraz jesienny, słoneczny plener

Ślub Jadzi i Mateusza odbył się pod koniec października, a mimo to dzień był przepiękny. Słońce miało cudowny złoty kolor, lekko mgliste powietrze rozpraszało światło, a ostatnie w tym roku ciepłe dotknięcia promieni  były wyjątkowo przyjemne. To okazało się bardzo sprzyjającą aurą dla poślubnego pleneru w tyskich lasach, na który mieliśmy mnóstwo czasu ponieważ… Para Młoda zdecydowała się na zupełnie kameralny ślub. Świadkowie to Zuza, która na czas ślubu na chwilkę porzuciła swój aparat oraz przyjaciółka Nowożeńców. Uczestniczyłyśmy w takiej ceremonii pierwszy raz i wrażenia są zdecydowanie na plus. Wszystko odbyło się bez stresu, z wielką swobodą, radością i wolnością , czyli tak jak powinny wyglądać wszystkie śluby. Przez cały czas była z nami urocza suczka Lizzie, którą Jadzia i Mateusz adoptowali dosłownie miesiąc wcześniej, otaczając mnóstwem troski i miłości.
Po tym doświadczeniu jesteśmy wielkimi fankami jesiennych ślubów, wiec jeżeli ktoś się zastanawia nad tą porą roku to zdecydowanie polecamy. Zdecydowanie też namawiamy na śluby tylko we dwoje, jeżeli tylko taka opcja chodzi Wam po głowie. To może być naprawdę niezwykły, intymny, romantyczny dzień, gdzie jesteście dla siebie i tyko dla siebie.

 

Plenerowa sesja rodzinna w środku lata. Z+M+G+I

Sesja rodzinna – najlepiej co roku

Sesja rodzinna naszym zdaniem to najlepszy nośnik wspomnień. Zwłaszcza, gdy to po prostu spacer, taki sam jak zawsze, gdy wybieracie się z rodziną spędzić miłe popołudnie w okolicy domu. Tak było tym razem, z jednym wyjątkiem – dobrym pretekstem do zdjęć i spotkania były zbliżające się pierwsze urodziny jednego z maluchów. Urodzinowy tort Iwo potraktował adekwatnie do swojego wieku, więc „smash cake session” w jego wykonaniu była niezwykla urocza :). Żywe kadry, uśmiechy, rozmowy, zabawa będą powracać za każdym razem, gdy sięgnie się po zdjęcia. Wspomnienia beztroskich chwil z upływem lat nabiorą wielkiej mocy. Warto zrobić to dla swojej rodziny i pozwolić uwiecznić się na fotografiach podczas rodzinnej sesji. Pełnej luzu, swobody i komfortu. Na siemianowickich polach golfowych, co po raz kolejny udowadnia, że Śląsk jest naprawdę piękny :)

Iga:
Świetnym doświadczeniem było obserwować przez obiektyw Zuzę i Mieszka z synkami. Chłopcy będą mogli po latach zobaczyć, jak piękna była ich mama, jak tata na nią patrzył. Rodzice będą nie dowierzać, jak szybko synowie wyrośli na dorosłych mężczyzn. A to przecież był tylko zwykły, sierpniowy dzień. Zwykły, bo przecież taki sam jak wszystkie inne ubiegłego lata. Ale i niezwykły, bo  to właśnie to popołudnie i szczęście z bycia ze sobą tej rodziny zostało złapane w kadrach :)

Zuza:
Trochę dziwnie fotografowi jest pozować po drugiej stronie obiektywu – dlatego właściwie nie pozowaliśmy. Wszystko toczyło się swoim naturalnym torem czyli jak to z dziećmi- bardzo szybko :) polecam każdemu taka „dokumentację rodzinnych spacerów” przynajmniej raz w roku by piękne zatrzymać w kadrze zmiany które zachodzą w Was, a przede wszystkim w dzieciach, które rosną w mgnieniu oka.

sesja rodzinna na Śląsku sesja rodzinna na Śląsku - portret syna

Sesja narzeczeńska w jesiennych kolorach. Monika i Krystian na leśnym spacerze.

Wybraliśmy się wraz z Monią i Krystianem na jesienny spacer, w miejsca które dobrze znają, a ścieżki po których wędrowaliśmy, schodzili nieraz we dwoje. Pewnie dlatego właściwie nikt z nas nie czuł, że przyszliśmy po to, żeby robić zdjęcia. Narzeczeni szybko zapomnieli o aparacie i po prostu zaczęli być ze sobą. Sesja narzeczeńska pewnie wielu Parom wydaje się zbędna, a do pomysłu podchodzą z obawą i niechęcią. Przecież trzeba pozować, zerkać w obiektyw, pokazać swoje uczucie. Ale okazuje się, że to wszystko szybko znika, gdy stajecie na przeciw siebie. Wszystkie uśmiechy, gesty, pocałunki i bliskość są szczerze, spontaniczne i pełne miłości. Tak po prostu. Czy warto zatem zaryzykować i zdecydować się na fotograficzną pamiątkę swojego narzeczeństwa? Przeczytajcie, co napisali o zdjęciach Monika i Krystian.
To powinno Was przekonać :)

Poranek Panny Młodej i ślubna biżuteria Anelle.

Poranek przygotowań Panny Młodej to piękna część całego dnia. Na ogół pełen bliskich osób, gestów i uśmiechów, wzruszeń, żartów i poczucia oczekiwania – warto to fotografować, aby dzięki wspomnieniom wracać do ostatnich momentów przed ślubem. Ale w tym momencie ważną rolę grają też przedmioty, atrybuty Panny Młodej – detale takie jak sukienka, kwiaty, buty, biżuteria… Stąd nasz pomysł dla biżuterii marki Anelle, dla której stworzyłyśmy lookbook. W pewnym śląskim familoku (to taka niska kamieniczka – gwoli wyjaśnień dla osób spoza rejonu ;), dwie przyjaciółki stanęły przed naszymi obiektywami, aby pomóc przyszłym Pannom Młodym wyobrazić sobie siebie w takiej roli :)
Biżuteria: Annele
Wianek: Wilga i Kruk

PS. A na koniec kolaż ze zdjęć z backstage – tak wyglądamy w akcji ;) dzięki Bartek za fotki oraz piękne wnętrza Twojego mieszkania!

Wiosenny ślub Ani i Krzysia w Zbrosławicach

Koniec kwietnia, nieśmiała wiosna, tulipany, trochę słońca i trochę deszczu. Wielki dzień Ani i Krzysia był chyba dokładnie taki jak go sobie zaplanowali – przede wszystkim pełen ciepła, miłości i rodzinnej atmosfery. Wszyscy członkowie najbliższej rodziny bardzo zaangażowali się w przygotowania do wesela – kwiaty, dekoracje były ręcznie robione wspólnymi siłami. A żeby wszyscy mieli energię na całonocne tańce – przed wyjściem na ślub trzeba było się jeszcze posilić barszczem białym (oczywiście również wspólnie gotowanym w rodzinnym gronie :)

Sesja rodzinna z brzuszkiem, czyli Zuza i Grzesiek w oczekiwaniu na narodziny córeczki

Sierpniowy wieczór, świeżo skoszone zboża i piękny zachód słońca – taka sceneria okazała się fantastycznym tłem dla sesji rodzinnej z brzuszkiem. Zuza i Grzesiek zdecydowali się uwiecznić na zdjęciach pełne radości oczekiwanie na córeczkę Jagodę. Wybraliśmy się zatem na wspólny spacer po (wbrew pozorom) urokliwych, śląskich okolicach. Łapałyśmy w kadrach promienie słońca, ale przede wszystkim uśmiechy i czułe gesty szczęśliwych przyszłych rodziców. Łapałyśmy też coś więcej – magię tamtych dni, do których na pewno Zuza i Grześ będą wracać z wzruszeniem i sentymentem jeszcze nieraz.

Ślub w Beskidach, czyli reportaż ślubny Pauliny i Łukasza.

Ta czerwcowa sobota zaskoczyła nas pogodą. Temperatura w okolicach 15 stopni, deszcz i mgła tak gęsta, że można było ją niemal kroić. Na szczęście pozytywna energia, radość z samego wydarzenia oraz uśmiech Pauliny i Łukasza udzieliły się nam już z samego rana i nie opuszczały aż do ostatnich chwil na weselu :)
Szybko okazało się, że z pozoru pechowa aura jest niezwykle romantyczna, a krótki plener w niemal bajkowym lesie spowitym mgłą zdecydowanie przebija swoim pięknem słoneczne zachody. Uroczy ślub w kościółku w rodzinnej, beskidzkiej miejscowości i genialne wesele (najbardziej roztańczone ever!) fotografowało się nam z przyjemnością. Mamy nadzieję, że to widać! :)

Karolina i Tomek. Sesja narzeczeńska na plaży.

Karolinę i Tomka poznałam podczas mojego majowego urlopu w Dziwnowie. Pod koniec pobytu zamarzyłam sobie sesję na plaży – postanowiłam więc ogłosić to na naszym facebooku. I tym sposobem trafili do mnie oni – zakochani, spontaniczni, fotogeniczni :) Jednym słowem – wymarzona para dla fotografa. Na dodatek mimo niepewnej pogody i zachmurzonego nieba – na sam koniec sesji słońce postanowiło jednak uraczyć nas sobą. Na ostatnie pięć minut zanim całkowicie zanurzyło się w morzu :)

Wiosenny reportaż ślubny. Asia i Rafał.

Ślub i wesele Asi i Rafała odbyło się w Rezydencji Luxury Hotel w Piekarach na Śląsku. Reportaż ślubny jest pełen wiosennej lekkości i jasnych kolorów. Kwietniowa aura zapewniła nam pełen wachlarz pogodowy. Na szczęście udało się złapać kilka promieni słońca w ogrodzie na krótkiej sesji Pary Młodej, a zarówno ślub jak i wesele odbyły się w gronie przyjaciół i rodziny w eleganckich wnętrzach z inspirującymi do ciekawych ujęć, lustrzanymi ścianami  :)

PS. Dziewczyny! Polecamy  Waszej uwadze piękną, błękitną sukienkę Joanny ;)

PS.2. Świadkowa to siostra Panny Młodej, która swój ślub miała trzy tygodnie wcześniej. Możecie obejrzeć reportaż w poprzednim poście :)