Posts in Category: fotografia ślubna Śląsk

Martyna & Olek. Deszcz & słońce w środku czerwca.

Poranek w dniu ślubu Martyny i Olka zapowiadał deszczowy, pochmurny dzień… Na szczęście (i jakież to symboliczne!) tuż po ślubie rozpogodziło się i dzień pożegnał nas przecudnym zachodem słońca, w trakcie którego udało nam się zrobić mini-plener nad jeziorem Starganiec :)

Poranek Panny Młodej i ślubna biżuteria Anelle.

Poranek przygotowań Panny Młodej to piękna część całego dnia. Na ogół pełen bliskich osób, gestów i uśmiechów, wzruszeń, żartów i poczucia oczekiwania – warto to fotografować, aby dzięki wspomnieniom wracać do ostatnich momentów przed ślubem. Ale w tym momencie ważną rolę grają też przedmioty, atrybuty Panny Młodej – detale takie jak sukienka, kwiaty, buty, biżuteria… Stąd nasz pomysł dla biżuterii marki Anelle, dla której stworzyłyśmy lookbook. W pewnym śląskim familoku (to taka niska kamieniczka – gwoli wyjaśnień dla osób spoza rejonu ;), dwie przyjaciółki stanęły przed naszymi obiektywami, aby pomóc przyszłym Pannom Młodym wyobrazić sobie siebie w takiej roli :)
Biżuteria: Annele
Wianek: Wilga i Kruk

PS. A na koniec kolaż ze zdjęć z backstage – tak wyglądamy w akcji ;) dzięki Bartek za fotki oraz piękne wnętrza Twojego mieszkania!

Aga & Sławek. Ślub o poranku.

Aga i Sławek postanowili pobrać się w Prima Aprilis. W kameralnym gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Tak zupełnie na poważnie, choć atmosfera była od samego rana bardzo luźna a humory dopisywały. Mówiąc – rano – mamy na myśli takie prawdziwe rano, gdyż uroczystość w USC była zaplanowana na godzinę 9.30…

Tymczasem cofnijmy się do godziny 7.30 – witamy w Katowicach…

Listopadowy poranek. Plener Magdy i Daniela.


A na koniec dwa polaroidy… :)

Marta & Rémy. Ślub we Wrocławiu.

Ślub: Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP
Wesele: Hotel Platinum Palace
Suknia: Studio Baba
Buty: Sezane
Fryzura: Trinity Salon
Makijaż: Beata Urbańska
Garnitur: Samson
Buty: Heschung

To nie był mój pierwszy raz na weselu międzynarodowym, ale pierwszy w gronie polsko – francuskim i przyznam, że wspominam ten dzień baaaardzo, bardzo miło.  Rodzina Marty była dla nas niesamowicie gościnna – zdjęcia robiłyśmy wspólnie z Pauliną Steć i wszyscy bardzo się troszczyli byśmy nie były głodne, a mama panny młodej przygotowała nam nawet przepyszne kanapki 15 minut przed wyjściem do kościoła (na dowód mamy zdjęcie ;). Marta i Remy to urocza para, z której wprost bije pozytywna energia i luz. Remy kilka godzin przed ceremonią uczył się wraz z Martą przysięgi po polsku (i trzeba przyznać, ostatecznie wyszło mu to naprawdę bardzo dobrze!). Cały dzień przebiegł nam w rodzinnej, ciepłej atmosferze – mam nadzieję, że tę naturalność i swobodę widać na fotografiach. Oceńcie sami :)

Wiktoria & Kuba

Na ślub Wiki i Kuby czekałam od dawna. W końcu za mąż wychodziła moja przyjaciółka z czasów przedszkola i podstawówki :) Nie muszę więc mówić, że miałam do tego wydarzenia stosunek bardzo osobisty, a na dodatek sporo rozmawiałyśmy o dekoracjach sali, stylizacji, więc zawczasu wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wiktoria wymyśliła sobie rzadko spotykaną w Polsce kolorystykę czarno – biało – złotą i był to z pewnością strzał w dziesiątkę, zwłaszcza w kontekście pięknej sali w „Pod Skrzydłami Anioła”. Państwo Młodzi wykonali wszystkie dekoracje samodzielnie (z małymi podpowiedziami Wilgi i Kruka ;). Ale oprócz pięknej sali, pięknych ludzi, świetnej zabawy – dla mnie najważniejsze były emocje, których było naprawdę sporo. Łzy wzruszenia są zdecydowanie tym, co najbardziej uwielbiam w ślubnych reportażach :) Enjoy!
Ślub: USC w Siemianowicach Śl.
Wesele: Pod Skrzydłami Anioła
Suknia: Madonna
Fryzura: Czarna Róża Art
Makijaż: Justyna Polska
Mucha: Marthu
DJ: Mateusz Idzik
Dekoracje: DIY
Jeśli jesteście ciekawi pleneru, to zajrzyjcie tutaj: http://www.zuzanna-fotografuje.com/2015/12/pewnego-razu-w-pazdzierniku-plener-wiki_14.html

Ślub Madzi i Wojtka! 14.06.2014

A działo się to dnia czternastego czerwca dwa tysiące czternaście.
Był to taki dzień, w którym na przemian padało i świeciło słońce – od rana do nocy.
Tymczasem o godzinie 11.30…

Ślub Marty i Łukasza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polsko – holenderskie wesele Agaty i Ronniego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękuję za pomoc przy tym reportażu Patrycji Juszczak, która jest autorką części zamieszczonych powyżej portretów :)

Holendersko – polskie dekoracje ślubne Agaty i Ronniego

Dzisiaj nietypowy post :) Jako, że obrobienie wszystkich zdjęć ze ślubu i wesela Agaty i Ronniego zajmuje mi sporo czasu (bo zdjęć też jest sporo :), to postanowiłam w ramach miłego przerywnika – wrzucić osobnego posta ze zdjęciami dekoracji. Poświęcam im jednocześnie więcej uwagi niż zazwyczaj, ponieważ są autorstwa mojego i Igi Wilczyńskiej, z którą nie tylko je wymyślałyśmy, ale również własnoręcznie wykonywałyśmy. Był to nasz debiut dekoratorsko – florystyczny. Na szczęście Państwo Młodzi, czyli Agata i Ronnie okazali się być również bardzo pomocni, szczególnie podczas tworzenia różnokolorowych chorągiewek, oraz książkowych podkładek pod talerze. Ronnie jest również autorem sznurów żarówek. Kolorystyka była oczywista – nawiązywała do flag narodowych Polski i Holandii, ponieważ Ronnie pochodzi właśnie z tego kraju.
Na uwagę na pewno zasługuje nasza chluba – ponad 130 ręcznie wykonanych wiatraczków (tematycznie oczywiście nawiązujących do Holandii) w różnych wzorach i kolorach (zrobionych ze starych książek i serwet deserowych), na których napisane były imiona i nazwiska gości. Na każdym stoliku był także zaprojektowany przeze mnie dwustronny słowniczek najważniejszych zwrotów (oczywiście polsko-holenderski). Na rokokowych stołach nie było obrusów – zamiast tego pod każdym z talerzy umieściłyśmy podkładkę z książki, której boki zostały wycięte w specjalne wzorki, naśladujące wzory serwetek. Na każdym stoliku była buteleczka (zupełnie unikatowa) lub słoiczek (wypełnione niebiesko-czerwono-białymi kwiatami, naśladującymi kwiaty polne, zamiast wytwornych bukietów), oraz mniejsze słoiczki ze świecami.
Sala była dość wymagająca, choć jednocześnie intrygująca swoim PRL-owskim czarem – podobno to właśnie urzekło w niej Ronniego ;) Bardzo fajna była ogromna, oldschoolowa, karminowa kotara, która niegdyś zasłaniała kinowy ekran. Jeśli wyobrazimy sobie, że ta sala była niegdyś starym kinem – to faktycznie zaczyna nabierać uroku. Niestety efekt psuły nieco stare boazerie na ścianach – trzeba więc było odwrócić od nich uwagę dekoracjami. Nad stołem Państwa Młodych umieściłyśmy przymocowane na sznurkach buteleczki z kwiatami oraz wielkie litery A&R. Z kolei do samego stołu przymocowałyśmy mnóstwo wstążek różnych kolorów, wzorów i struktur, ale oczywiście w tej samej kolorystyce, co reszta dekoracji. Serwety na stole Państwa Młodych uszyła sama Agata z idealnie na tę okazję dobranego materiału z charakterystycznym, holenderskim wzorem.
Jeśli więc szukacie kogoś, kto udekoruje Wam salę weselną – piszcie śmiało :)