Sesja narzeczeńska w jesiennych kolorach. Monika i Krystian na leśnym spacerze.

Wybraliśmy się wraz z Monią i Krystianem na jesienny spacer, w miejsca które dobrze znają, a ścieżki po których wędrowaliśmy, schodzili nieraz we dwoje. Pewnie dlatego właściwie nikt z nas nie czuł, że przyszliśmy po to, żeby robić zdjęcia. Narzeczeni szybko zapomnieli o aparacie i po prostu zaczęli być ze sobą. Sesja narzeczeńska pewnie wielu Parom wydaje się zbędna, a do pomysłu podchodzą z obawą i niechęcią. Przecież trzeba pozować, zerkać w obiektyw, pokazać swoje uczucie. Ale okazuje się, że to wszystko szybko znika, gdy stajecie na przeciw siebie. Wszystkie uśmiechy, gesty, pocałunki i bliskość są szczerze, spontaniczne i pełne miłości. Tak po prostu. Czy warto zatem zaryzykować i zdecydować się na fotograficzną pamiątkę swojego narzeczeństwa? Przeczytajcie, co napisali o zdjęciach Monika i Krystian.
To powinno Was przekonać :)