Sesja rodzinna & ciążowa Maliszewskich :)

Za oknem zima pełną parą, trzeciorodny jest już z nami po tej stronie od 7 miesięcy – postanowiłam więc trochę powspominać. Pod koniec kwietnia zeszłego roku wybraliśmy się na spacer do pobliskiego parku, żeby zdążyć skorzystać z ostatnich kwitnących drzew. Idealnie pasowały nam jako tło dla naszej, kolejnej już, rodzinnej sesji.

Tego dnia słońce schowało się za chmurami, a niedługo po ostatnich ujęciach lunęło jak z cebra i rozpoczęła się pierwsza prawdziwa burza, inaugurująca zbliżające się wielkimi krokami lato.

Na szczęście nie widać, że Gniewko kaszlał jak opętany, a Iwo zrobił kupę ;)

Za obiektywem stanęła oczywiście niezawodna Iga W. <3